poniedziałek, 25 maja 2015

Póki czas

Cieszę się póki czas. Kiedy zabraknie minut, sekund, godzin
i lat, radość, jak  łza skorpiona, przerodzi się w mięsień.

Demonstrując zaburzenia zastawek przemyśli,
dlaczego dotąd myśleć się nie chciało.

2 komentarze:

  1. Prościej jest nie myśleć. A może zwyczajnie, w obliczu codziennej walki o przetrwanie brak czasu na to by myśleć i odczuwać?

    OdpowiedzUsuń
  2. A widzisz, to już ta druga opcja, zwyczajna, jest może i bliższa prawdzie! Acha! :)

    OdpowiedzUsuń