czwartek, 11 maja 2017

Odwrót

Profanum traci atrakcyjność kiedy młody,
brzydki ptak staje się dorosłym ptakoaniołem.

Nieprzemyślane przekształcenia
odbijają się  w lustrze wody i ognia
przyprawionym endemiczną odmianą mięty.
Nie tędy droga. Nie ma zbyt wielu dróg.

Odwracam się w stronę sacrum,
przestaje mnie cieszyć smak lodów,
potrzebuję łączności ze wszechświatem -
myśli natychmiast niedoprecyzowane
pierzchają w stronę szafy z kornikiem.




sobota, 6 maja 2017

Pokój

Pokój z czterema wyjściami awaryjnymi,
w  domu ze schronem przeciwatomowym,
w  państwie prawa i lewa, a zwłaszcza lewa.

Dajcie spokój z Europą. Dajcie spokój przedpokojowi
i pokojowi postpokoju.

Martwe może są góry i doliny pełne życia
na granicy przetrwania;  opłotkami
przemyka biedak z kulą u nogi
i dziećmi drobnymi jak Calineczka.
Żona natomiast dorodna i wolna
niby kula śniegowa przed startem.

Prekognicja niepotrzebna.



czwartek, 27 kwietnia 2017

A jeśli kot

A jeśli kot, to puszysty,
wyspany, wygłaskany,
o futrze jak czarny aksamit
z mlekiem.
Kotkiemu nie wolno
spaść pod podłogę.
Kotkiemu nie wypada
ścielić się jak dywan
i zbyt szybko przybiegać
na posiłek.
Jemu i jemu podobnym
należy przypomnieć,
że szlachetne korzenie
zobowiązują do zakładania
coraz to nowych
kolonii sierściuchów.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Aniele...

Aniele Boży, Stróżu mojego cudownego domu,
proszę o sześćset lat pokoju, żeby moje dzieci,
wnuki i prawnuki mogły wreszcie wyrwać się
z więzienia fizjologii(chleb, herbata, kołdra i łuk)
 i przejść do celi umysłu (listy i znaki symboliczne),
żeby sławić słowika i cuda wszelkimi zmysłami
odbierane jako dobro, prawda, piękno.
A powszechne zyski niech połączą świat,
zamiast dzielić go na lwa i pardwę.

Amen.

sobota, 8 kwietnia 2017

***

Moja zaciśnięta pięść jak kwiat róży,
nadgarstek zbyt cienki, by dźwignąć cegłę,
ścięgna niezbyt powściągliwie trwają.
Dlatego nie podawaj mi ciężarów,
nie proś o wiele, nie czekaj.

Do tego by stworzyć bukiet,
brak mi trzeciej ręki
i dwóch kolców.

Domu nie będzie miał kto posprzątać,
bo Kopciuszek ma swoje powody.



piątek, 31 marca 2017

Zakłopotany

Polska Kasandro w wianku ze słomy i zapałek.
Modlisz się o iskrę, myślisz obrazami,
nieważne nazywasz istotnym, wstajesz
i zaraz wstajesz jeszcze bardziej.
Natomiast  ja, twój życzliwy fan,
już od dawna nie wiem,
czy jestem dumny,
czy się wstydzę.