czwartek, 28 grudnia 2017

Słomkę

Wbijam ci słomkę w oka źrenicę,
idioto zamknięty w durnej donicy.
Kończę.

Wiem od niedawna, co znaczy kochać,
kiedy nie szlocham,
kiedy nie mam focha.
Broń się.

Bo będę żądać, będę wymagać,
zniszczę nieszczęście, zwalczę bałagan.
I będziesz tworzył pod igłę, spod nuty,
pod wiersz trzynastozgłoskowy
oraz pod dziwne do rana rozmowy.

Wbijam ci słomkę w serce,
zaśpiewaj ze słońcem więcej.
Pomimo, że wiesz,
ja nie chcę…

Ty też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz