czwartek, 21 maja 2015

A dobre

A dobre przyszło nocą.
Nie policzyli, nie pokazali.
Dom zapadł się w lej krasowy.
Razem łatwiej go odbudujemy.
Z ziemi podrywa się orlątko.
Ej odkąd jesteś paprochem?
Jam paproch z wielką duszą.

Dom ważny, zadaszony, piękny.
Ubranie i uposażenie ma znaczenie.
Drzewo i syn też by się przydali.
Ale nie za lat sto, tylko już dzisiaj.

6 komentarzy:

  1. Ha, ten wiersz, to tak odnośnie pewnego nokautu i to w jaskini lwa na wyjeździe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzi o nockout podczas ostatniej debatki? Jeśli tak, to odpisz szybko, bo niedługo cisza cyt....

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak dokładnie... Teraz jeszcze dwa, no może trzy dni emocji... A co potem? Zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Potem nastanie prawdziwa demokracja, a wyniki wyborów wreszcie będą oparte na próbie 100%, a nie 130 %...

    OdpowiedzUsuń
  5. No, bo w końcu czas równać do tych na zachód od nas, a nie przyjmować standardy ze wschodu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej wymyślić coś całkiem nowego, czego dotąd jeszcze nie było, skutecznego, ergonomicznego, ułatwiającego ludziom życie, tj. INNOWACJĘ.

    OdpowiedzUsuń