czwartek, 26 lutego 2015

Jej pierwszy raz (* trochę moje własnej historii, po drobnych korektach)


Tu radio Echelon.
Czwartek, 12 listopada, godzina 16:00.
Nasłuchał się kolorów ziemi:
U Bławacińskiej mąż wypłaty nie doniósł,
ona nie doniosła talerza do stołu.
Sos jest wszędzie.
U Adamsów pająki uciekają szsz parami.
Pani Fuijita je obiad. Sama. W poezji najbardziej lubi prozę.
Pan Fuijita pracuje domokrążnie. Pełen etat.
Aborygen szuka mandragory,
morele już wysuszone,
a tramwaje dudnią - proroki.

Pstryk i szarość, kratery, dużo dymu.

Zabierz guzik - śnił. Melodia z lekka 
niewidzialna. Biały dom. Wygodne łóżko. 
Ocalił? Przespał.

 Płomienie...

Ziemia. Nie papuga. Nie Feniks. Podlotek.

Tylko raz spłonęła rumieńcem.








*12.11.2009 - był  konkurs (w linku), niczego nie wygrałam wówczas, ale był to jeden z moich pierwszych aktów odwagi na portalach poetyckich. 

www.poezja-polska.pl/fusion/forum/viewthread.php?forum_id=27&thread_id=1011&rowstart=40

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz