piątek, 9 stycznia 2015

Nie chcę

nie chcę się dowiedzieć, tak się boję bólu
                                                           Closterkeller


Stało się , co miało się stać.
Przewidywania, geny, Kasandra.

Ale dlaczego szybko, niebanalnie,
na serio. Nie damy dzieciom dzieciństwa,
nie zjemy strachu w bułce na wynos,
wirusem napchamy kieszenie,
natkamy chusteczek
po kątach.

Zawieje ponad normę wiatr
i nie dowiemy się więcej,
niż było nam pisane.

Jaka wiara, taka mara.
Jakie czoło, taki kark.

Maskarada, masakra, maska.


2 komentarze:

  1. Tu Wizja > cześć , zatrzymał mnie Closterkeller ,
    Ja wolę wiedzieć bo będzie bolało ,ale ból minie .
    Jeśli nie wiem , NIGDY nie odzyskam spokoju .

    Miło mi ,że wpadłaś ,jak bomba na płaskowyż , ale wróg to marna jednostka , w sensie ,że nie da rady zabić . Chociaż dał radę spaprać .
    U ciebie słowa niezbyt optymistyczne ale może " ten typ tak ma "?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Wizja. U mnie optymizm jest w sercu, a to co na zewnątrz, to analiza twardych danych. Także sorry, "taki mamy climate" ;)

    OdpowiedzUsuń