sobota, 14 czerwca 2014

Lege artis

Zapracowana, smutna Madonna,
troskliwa w godzinach urzędowania,
 a nawet niezwykle profesjonalna.

Przekłada dokumenty, ważne decyzje,
niczego nie odwleka o tygodnie,
bo wie, że czeka człowiek.

Pracuje w Polsce B
i każdy chciałby ją spotkać
w administracyjnej dżungli.

Tymczasem przepisy komplikują się na górze,
chyba po to, żeby nikt poniżej nie mógł
 ich pojąć.

A mała Jadźka od Stasiaków mówi:
„To przecież proste. Niech szlag
za trudne paragrafy. Uprośćmy

prawo.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz