środa, 21 maja 2014

Głód

Mało, kiedy kanapka kończy się w połowie posiłku.
Ser skurczony, pokręcony, jak myśli nastolatka.
Wiara, że jeszcze tylko parę miesięcy
i się ułoży, wołowina w żołądku,
w jelicie, w myślach.

Sen przerywany skurczami,
rzeżucha z serem topionym,
tak dużo witaminy, tak mało
wesela.

Nazwa kanapka wzięła się z żartu,
że żona zamiast gotować
leży i pachnie.

Czy ona potrafi włączyć gaz?
A czy on umie upolować żubra?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz