czwartek, 24 kwietnia 2014

Dla siebie

Dzisiaj. Skróciłam dwie pary dziecięcych spodenek.
Wstawiłam pranie raz.
A potem drugi.

Świeciło słońce
i śmiała się osa,
lekko szalona
i w kolorze całkiem nieodpowiednim.

Pomarańczowe poduszki, nagroda za zmienioną pościel
i całkowicie pogięty krzyż.

Wszystko dla siebie, choć dla siebie właśnie

jestem nikim i nikt mi tego nie odbierze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz