niedziela, 18 sierpnia 2013

Pierwsze dziecko

Mówią o niej biała masajka,
długie włosy słomiane, oczy lekko
zazielenione z piwnymi plamami,
jak u czarownicy,
szczupłe rączki i nóżki,
kompletny brak brzucha i długa, długa
linia cienia.

Matka myślała o tym na okrągło.
Żeby tylko nie była modelką, żeby tylko.
Kupiła jej trylobita na imieniny
i zabrała na wycieczkę do parku dinozaurów.

Ta mała jest niezależna, ta mała jest niezależna,
plecie klatki dla gołębi, projektuje tajemne przejścia
i wymusza na rodzicach co tylko zechce.

Mówią, że pierwsze dziecko wychowuje się książkowo,
a to o niej powieści by pisać, kiedy czyta,
zasypia nad lekturą, ale nie odpuści
ani jednej stroniczki.

Wspina się na dach świata
i chce tam zostać, upleść szałas z traw
i nie mieć nic wspólnego z nieuprzejmymi
koleżankami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz