sobota, 18 maja 2013

Muzyka deszczu

Odnawiając ścianę między kuchnią a łazienką,
zginałam kark do ziemi, bolały mnie potem mięśnie,
ale efektu nie powstydziłby się malarz pierwszej ligi.


Remontuję, świadczę usługi fryzjerskie,
kocham, badam swoją odporność na niedogodności
i wiele jeszcze potrafię.

Ale najładniej potrafię wstydzić się śpiewu
i układać kwiaty w wazonie tak lekko,
na przekór.

***

Tutaj przez większość roku pada deszcz.
Trzeba się wreszcie przyzwyczaić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz