sobota, 20 kwietnia 2013

Jest tylko tu i teraz

Czytam o anorektyczce, która bez zażenowania
angażuje modela, rysuje jego psa i jego
nadmiar żeber.

Widzę siebie idealnie odartą z mięsa,
z wielką, przechyloną do przodu głową, kiwającą się
na cienkiej szyi. I te ciemniejące oczy.

Dystroficzne nogi niczego nie podtrzymują,
robią tylko wrażenie, że są po coś.

Nie znam anatomii; nie opiszę detali
równie dobrze, jak ona rysuje przybłędów
i ich stworzonka – maskotki.


Nie udało mi się zostać maskotką,
schudnąć, odejść, ani odpowiedzieć
na najtrudniejsze pytania.

Więc

jest tylko tu i teraz, zbyt wielkie,
żeby ogarnąć, zbyt małe, żeby się nie dusić.

I podróże w historie innych ludzi
czytane przed zaśnięciem.

Jest tu i teraz i nic ponad to.
Musi wystarczyć.

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz