środa, 13 marca 2013

Świat się nie kończy!

Dzisiaj historyczny dzień. Płakałam czekając, na ogłoszenie nowiny, bo zawsze płaczę, kiedy uświadamiam sobie, że umarł Jan Paweł II. Przed ekranem telewizora czekaliśmy rodzinnie na wieści o nowym wyborze. Obawa, że nie nastąpi mądry kompromis ściskała mi serce. Zdziwiłam się, że tak szybko nastąpiło porozumienie. Zwyczajnie po ludzku bałam się, że spełni się niedobra przepowiednia. Tymczasem wyszedł człowiek skrajnie pozytywny. Tak optymistycznego widoku się nie spodziewałam.
Poczułam ulgę. Uspokoiłam się. Nabrałam przekonania, że mądrość jeszcze nie umarła. Będzie dobrze. Nie wiem jakim sposobem, ale będzie dobrze. Idzie nowe. Nadzieja ma to do siebie, że dodaje sił nawet w sytuacji skrajnego wyczerpania, w jakim pozostawał ostatnio mój duch. Nauczyłam się jednego: powinnam unikać czytania wiadomości mediów głównego nurtu. Straszą, przygnębiają, pozbawiają energii. Manipulują świadomością do tego stopnia, że można niechcący paść trupem. Dziś objawił mi się człowiek o charyzmie podobnej do Jana Pawła II. I to mnie musiało ucieszyć.

2 komentarze:

  1. http://zenobiusz.wordpress.com/2013/03/13/ciekaweczy-dowiemy-sie-kiedykolwiek-kto-to-byl/

    OdpowiedzUsuń