poniedziałek, 11 lutego 2013

W drogę

Przychodzi czas.
Zapewniam sobie termos z kawą i wyruszam
poza cywilizację agresywnych pokemonów.

Zamknę się w miłej chatce i stąd zaprowadzę
porządek w moich dawnych zapiskach.

Nigdy nie miałam na to czasu, minuty, godziny, miesiące
mijały zbyt szybko, żebym miała szansę dostrzec,
że czas to towar deficytowy.

Tu, na pograniczu, uczę się oszczędzania
wody, papieru i hipokampu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz